00:00:01:Wymczone przez flashi@strefa.com
00:00:05:Napewno jest mase literwek i brak czsci polskich znakw
00:00:02:Wszelkie poprawki mile widziane z przesaniem na maila:)
00:00:00:Pozdrwko
00:00:04:Napisy do wersji vite-divx-ali.cdxx.avi
00:00:16:Dzikuj bardzo.
00:00:18:Panie i panowie,| wanie teraz chcielibymy przedstawi...
00:00:22:gwiazd naszego show, modego mczyzn| na ktrego czekalicie.
00:00:27:Wic zbierzmy si i powitajmy |go na scenie gonymi oklaskami.
00:00:31:Co ty na to Samie Cooke?
00:00:42:Zanim cokolwiek zaczniemy, chcielibymy |powiedzie co tam u was?
00:00:47:- Czy wszyscy czuj si dobrze?|- TAK!
00:00:49:Jak si czujecie?
00:00:52:- Wszyscy OK?|- TAK!
00:00:54:- Wy dwaj te?|- TAK!
00:00:56:OK. Spytam si jeszcze ostatni raz. |Czy u was OK?
00:01:02:Oh, OK
00:01:05:Powiedziaem oh, TAK
00:01:07:Oh, TAK!
00:01:09:Oh, TAK
00:01:10:Oh, TAK!
00:01:20:Wierze ze spdzimy |dzi doskonale czas
00:01:24:wietnie mie kogo, z kim| mog ca noc taczy
00:01:28:Wanie teraz
00:01:30:Oh, TAK, wanie TAK
00:01:32:Mwiem, e to wietnie |kiedy masz kogo z kim
00:01:36:taczy moesz caa noc| wanie teraz
00:01:38:- Panie miej lask.|- Od czego uciekasz, synu?
00:01:43:Mamy zgoszenie.
00:01:51:Nie walcz z tym uczuciem |Nie walcz z tym uczuciem
00:01:56:Musisz czu teraz | Musisz czu teraz
00:02:00:'Poniewa rusza cie |kiedy czujesz to
00:02:04:Oh, spraw ebym cie chcia teraz
00:02:07:Musisz to czu
00:02:10:Poniewa rusza cie |kiedy czujesz to
00:02:15:Spraw ebym cie chcia |kiedy czuje TO, dziecino
00:02:19:Wic nie walcz z tym
00:02:22:Nie, nie walcz z tym
00:02:24:Dziecino, poczuj TO.
00:03:20:Mam zamiar zgnoi cie.
00:03:22:Zbi cie |jakbym by twoim ojcem.
00:04:07:Powiedziaem, e zaczynam |czu to wanie teraz
00:04:16:Czuje ze mog ci powiedzie |o mojej dziecinie teraz
00:04:24:Powiedziaem, e czuj |e jeste w nastroju
00:04:35:Powiedziaem, e czuj |e jeste w nastroju
00:04:42:Czasami ja i moja dziecina| kcimy si i walczymy
00:04:44:I moja dziecina opucia dom| bo sprawy nie s w porzdku
00:04:47:Dla tych z was| ktrzy myl ze dzi przyszede tutaj...
00:04:50:usysze nas mwicych| jak ci murzyscy przywdcy...
00:04:52:e wasze ycie |ju staje si lepsze...
00:04:55:e powinnimy| podnie si kiedy...
00:05:00:Powiem wam,|e przyszlicie w ze miejsce.
00:05:03:Poniewa wasze ycie nigdy nie bdzie| lepsze chyba ze sami je poprawicie.
00:05:08:Ci z was, ktrzy myl ze przyszli| usysze nas mwicych...
00:05:11:nastawcie 2 policzek| na brutalno biaych...
00:05:14:i e ten system sprawiedliwoci| ma poprostu miejsce w Ameryce...
00:05:18:mylicie ze przychodzicie tutaj| usysze nas mwicych wam...
00:05:21:Wyjdcie i procie |o miejsce przy ich stoach...
00:05:26:jeszcze raz, mowie wam ze przyszlicie |w ze miejsce.
00:05:29:My was nie uczymy| nastawiania policzka na poudnie.
00:05:33:I my nie bdziemy was uczy |nastawia policzka na pnoc.
00:05:36:Wielebny Elijah Muhammad| uczy was przestrzegania prawa...
00:05:40:dbania o siebie| w dostojny sposb...
00:05:43:w dumny| Afro-Amerykaski sposb.
00:05:46:Rwnoczenie,| uczymy was...
00:05:49:jeli kto podniesie |rk na was...
00:05:53:bracia, starajcie si eby oni |nie podnieli rki na kogo innego...
00:05:58:ponownie.
00:06:04:Czas.
00:06:25:Wanie tak, Tatku.
00:06:27:Nigdy nie skacz w 1 miejscu.| To ze dla serca.
00:06:29:Do przodu, do tyy, na boki.
00:06:31:To jest najwaniejsze.
00:06:44:Nazywaj mnie Bundini.
00:06:46:Rymuje si z Houdini.| On te by ydem.
00:06:50:Niektrzy nazywaj mnie Fast Black.| Niektrzy Daddy Mac.
00:06:54:Dawaem Sugar Ray Robinson'owi| moje moce przez 7 lat.
00:06:57:Moje voodoo. Moj magie.
00:07:00:Teraz Shorty wysa mnie tutaj| pracowa z tob.
00:07:03:- Kto to Shorty?|- Ja nazywam go Shorty.
00:07:06:Nazywam go Shorty| bo lubi obrzezanych.
00:07:08:Oryginalni ludzie. Jak Mojesz.| I tez byem dzieckiem w koszyku.
00:07:13:Urodzony na schodach z notk| na mojej piersi z napisem...
00:07:16:"Zrb, co moesz| dla niego WIECIE. "
00:07:20:Chce by twoj inspiracj.
00:07:22:Motywatorem w naroniku.
00:07:25:Mog by twoim naronikiem,| modziecze?
00:07:35:Czas!
00:07:40:Musze ci powiedzie| jak si czuje teraz
00:07:43:Ta piosenka powie ci| jak si czuje
00:07:46:Wiem ze bdziesz daleko| na dugi czas, ale suchaj
00:07:49:Dziecino, jeli kiedykolwiek
00:07:53:zmienisz zdanie
00:07:56:Wiedz ze zostawianie
00:07:58:Zostawianie mnie za sob
00:08:03:Przynie mi to
00:08:05:Przynie mi mio, dziecino
00:08:08:Przynie mi to do domu
00:08:10:Yeah, yeah
00:08:11:Suchaj, chce by mczyzn |eby ci to powiedzie, Kochanie, popatrz
00:08:15:Dam ci biuterie
00:08:17:Dam ci tez |pienidzy cz
00:08:19:Ale suchaj| To nie wszystko
00:08:22:To nie wszystko| Sam zrobi to dla ciebie
00:08:25:Wszystko, co musisz zrobi| to przynie to do mnie
00:08:29:Przynie mi mio, dziecino
00:08:31:Bd niewidzialny |jak tylko si wychyli.
00:08:33:Zbli si do niego.
00:08:35:To wane| Suchaj mnie
00:08:37:Czy nie wiesz| e ja zawsze
00:08:41:e ja zawsze bd twoim niewolnikiem
00:08:44:Dopki mnie zakopi
00:08:46:Zakopi w grobie mym
00:08:49:Kiedy jeszcze yj
00:08:51:Przynie mi mio, dziecino
00:08:55:Przynie mi to do domu
00:08:58:Jeszcze jedno| musze ci powiedzie
00:09:00:Suchaj mnie wanie teraz
00:09:01:Wiedz ze staram si
00:09:05:Traktowa ci dobrze| Co zrobia
00:09:08:Nie spaa
00:09:10:Nie spaa do pna
00:09:12:Nie obchodzi mnie| z kim bya
00:09:14:Przynie mi to
00:09:16:Przynie mi mio, dziecino
00:09:19:Przynie to| Wszyscy razem
00:09:22:Wszyscy razem ze mn
00:09:24:Suchaj, niech usysz, kiedy ty| mwisz TAK
00:09:34:Yeah, oh, yeah
00:09:41:Sonny Liston,|nie jeste mistrzem! Jeste mikiem!
00:09:44:Lata jak motyl,| gryzie jak osa.
00:09:47:Oh!|Dudnij, modziecze, dudnij.
00:09:50:Chcecie wszyscy straci kase?|Stawiajcie na Sonny'ego.
00:09:52:On wie ze jestem wietny.|Padnie w 8.
00:09:55:No chod, ty wielki, brzydki miku.|Przywale ci ju teraz.
00:10:00:2- 10 i p.|2- 10 i p ?!.
00:10:03:Pretendent, Cassius Clay,|210.5 funtw wagi.
00:10:07:- Facet jeste pewien tego ?|- Taka jest waga.
00:10:10:Stary, brzydki misiek, no chodno chod.
00:10:12:Wszystkich ich oszukae. Ja nie boje| si ciebie! Ja nie boje si ciebie!
00:10:19:218.|218.
00:10:21:Sonny Liston,|mistrz wiata.
00:10:24:218 funtw wagi.
00:10:26:- Funtw czego?|- Funtw brzydoty.
00:10:29:Ten facet jest tak brzydki,|kiedy si poci...
00:10:31:pot spywa z jego czoa|tylko po to eby uciec z twarzy.
00:10:39:No chod, ty wielki, brzydki miku!|Zmienie cie w szmate!
00:10:42:Mw dalej.|Mam zamiar cie zgnoi.
00:10:51:Jeli mnie pokonasz ...
00:10:53:Wyczogam si z ringu i wylec |pierwszym samolotem z kraju.
00:10:57:- Czy to obietnica Panie Clay?|- Najpierw udawisz si jego sowami.
00:11:00:- Cassius, jeste 7-1 w zakadach.|- Liston mwi ze rozmawia swoimi piciami.
00:11:04:- Co mwie?|- Boisz si go?
00:11:06:Mam zamiar da  Sonny Liston'owi|lekcje mwienia...
00:11:08:lekcje boksowania|oraz lekcje padania.
00:11:12:Cassius, jeste czarnym muzumaninem?|Pat Putnam pisze w  Miami Herald--
00:11:15:Religia jest sprawa osobista.|Co to za pytanie?
00:11:17:- Angelo, powiedz mi--|- Malcolm X by w miecie, potem wyjecha.
00:11:23:Czy to dlatego eby |cie nie zawstydzi ?
00:11:25:- Tak, Howard?|- Liston nie lubi cie.
00:11:27:Waciwie, nie znosi cie.|Mwi ze chce cie zabi.
00:11:30:|Howard Cosell, jeste niczym|innym jak insynuatorem.
00:11:32:- Czlowieku, skd taki pomys?|- Cassius, teraz jeste zadziwiajcy.
00:11:36:Jeli to dobre to wanie taki jestem.
00:11:40:Ty nastpny. Wkrtce jak skocz z  Sonny|Liston'onem, bd walczy z Howard'em Cosell'em.
00:11:43:Zapiszcie to wszyscy.
00:12:00:Czy tak dobrze?
00:12:03:Chcesz to sprawdzi?
00:12:13:Hey, kiedy wrcie?
00:12:15:Wanie teraz.|Pierwszy rzd, 7 miejsce.
00:12:22:Bd siedzia| z Mam i Tat.
00:12:28:Po pierwsze powiniene zosta.| Nikt nie musi si ukrywa kiedy oni s ze mn.
00:12:31:Nie jest le kiedy| jeste cool, bracie.
00:12:34:On ma racje.
00:13:22:- ... i pretendujcy, Cassius Clay.|- Dobry wieczr Panie i Panowie.
00:13:25:Przygotowane dla was|przez City Service Oil Company...
00:13:28:i ich dealerw |w 37 stanach i Kanadzie...
00:13:32:znany milionom kierowcw jako producent|benzyny Big Gallon ...
00:13:35:i przez nowo Wildroot,| cakowicie nowy Wildroot w nowej tubie...
00:13:39:z doskonaa formua ktra odywia wosy| aby wyglday piknie i naturalnie, nigdy tusto.
00:13:44:Nastpny kamie milowy mamy |w zasigu rki.
00:13:47:Ju za kilka minut,|Cassius Marcellus Clay z Luisville...
00:13:51:zmierzy si z |niszczc si uderzenia...
00:13:53:mistrza wagi cikiej,| Charles'a "Sonny'ego" Listona.
00:13:56:... w walce o mistrzostwo| wiata wagi cikiej.
00:14:03:Przedstawiam po mojej prawej--
00:14:06:Czas wanie naszed.
00:14:08:Obaj pretendujcy i mistrz| s w ringu.
00:14:13:|Mistrzostwo wiata |wagi cikiej jest do zdobycia.
00:14:16:Jeli przetrwaj pierwsza runde,|to ju bdzie niespodzianka.
00:14:21:Sonny Liston w tym jego|paszczem z froty...
00:14:24:owinitym wokoo jego glowy|w niedbay sposb...
00:14:27:wyglda niesamowicie wojowniczo jak nigdy dotd.
00:14:30:Ale ten facet|to profesjonalna maszyna do zdobywania nagrd.
00:14:33:Nie mona si pomyli w tej sprawie.
00:14:38:Chce czystej walki.
00:14:40:Kiedy mowie przerwa,|przestajecie walczy i odchodzicie do siebie.
00:14:43:Czy masz| jakie pytanie, ,mistrzu?
00:14:45:Jakie pytanie, pretendencie?
00:14:47:No to ok .|Salut rkawicami, panowie. Powodzenia.
00:14:54:Dobry wieczr, |fani sportu wrd narodu.
00:14:57:Liston w biaych spodenkach |z czarnymi paskami.
00:14:59:Clay, 1.5 cala wyszy, w| biaych spodenkach z czerwonymi paskami--
00:15:18:Cassius Clay|uchyla si.
00:15:35:Wanie tak, mistrzu.|Sta na palcach.
00:15:45:Moemy zauway ze mistrz jest |atakujcym.
00:15:49:Uderzenie pod serce.
00:16:21:Cassius Clay unika.|Teraz Clay punktuje lew.
00:16:24:Znowu lewa. I prosty.
00:16:31:Wyglda na to ze go oguszyo. |I mamy gong.
00:16:33:Walcz po gongu.|Nadal walcz.
00:16:37:Koniec tej rundy.
00:16:40:Przerwijcie to.
00:16:41:Nie ma teraz tutaj ukrytej mioci pomidzy |dwoma zawodnikami.
00:16:45:Cassius odchodzi w naronik .|To bya niesamowita runda.
00:16:49:Moesz go pobi.
00:16:53:Nadal jestem tutaj.
00:16:55:Sonny Liston|nie uywa teraz stoka w naroniku.
00:16:59:Nie moe si doczeka eby dobra si do|twarzy pretendenta.
00:17:02:|Przyjmuj na ciao. |Zabij ciao, gowa pody.
00:17:36:To zupenie inna walka ni |Liston sobie wyobraa...
00:17:38:i wszyscy mog to zobaczy.
00:17:40:Teraz duga lewa.|Clay otworzy szeroko oczy.
00:17:55:- Dawaj, Cass! Rusz si!|- Do tyu.
00:17:59:- Dawaj, Cassius!|- Dawaj, Chi-Chi!
00:18:05:Ja nic nie przewiduje...
00:18:07:ale przeycie |tych ciosw...--
00:18:27:Cass, bij go!
00:18:40:Przerwa.
00:18:43:Pu go.
00:19:13:Sonny Liston jest ranny.|Krwawi z oka.
00:19:20:Zawodzi ekspertw wczeniej ni powinien.
00:19:21:Powinnimy zwrci uwag na tego faceta|z caa pewnoci nie jest godzien mistrzostwa.
00:19:54:Jest niczym dla mnie.|I wie o tym.
00:19:58:To wanie to.
00:20:05:Dawaj, John.
00:20:12:S ju gotowi.
00:20:18:Zaraz wybijesz |brzydkiemu wszystko.
00:20:21:To potrwa troch, |ale potrafisz to zrobi.
00:20:27:No jest.Bij go.| Rb swoje.
00:20:30:Potrznij nim.|Rob swoje.
00:20:37:Wanie tak.
00:20:40:Staraj si.
00:20:46:Przerwa.
00:20:53:- Wanie tak.|- Clay robi uniki w kad stron.
00:20:58:I na liny.|Zaraz powyej mnie.
00:21:05:Zbyt blisko. Id tam.
00:21:20:Moje oczy. Cos mam w oczach.|Nic nie widz .
00:21:22:Dawaj dalej.
00:21:27:- Co si dzieje?|- Nic.
00:21:28:Facet wali w przerwach.|Zajmij si tym. Tu wszystko ok.
00:21:34:Czowieku ja nic nie widze. |Przetnij je, Angie.
00:21:36:Nie, nie. Nie moesz walczy| bez rkawic.
00:21:40:Wstawaj. No wstawaj.|Postaraj si. Dawaj dalej.
00:21:42:Nic nie widze czowieku.
00:21:44:- Dawaj dalej, Cass!|- Tacz!
00:21:54:Liston kryje si,|bije w ciao.
00:21:56:Wyglda to jakby mruga, |jakby nie widzia  Liston'a.
00:21:59:Gociu musisz robi swoje.
00:22:11:Wstrzymaj si.
00:22:15:Trzymaj si zdala od niego, Clay.|Trzymaj sie zdala.
00:22:18:Mistrz, jak widzicie,|atakuje nadal.
00:22:27:- Bierz go, Cass!|- Dawaj dalej, Cass!
00:22:30:- Znokautuj go!|- Clay wyglda na gotowego.
00:22:33:Trzymaj sie go!
00:22:39:- Przerwij to. Stop. Przerwa.|- Znokautuj go.
00:22:45:Bierz sie za niego.|Bierz sie za niego, czowieku.
00:23:05:- Teraz go widzisz.|- Bierz go, czowieku.
00:23:19:Clay wyprowadza lew,|ale Liston uchyla sie pod nia...
00:23:22:i przyjmuje to wysoko|na czoo.
00:23:25:Clay wasnie odywa.
00:23:32:Liston wycofuje si.
00:24:20:I wszystkie przewidywania|id si...
00:24:24:kiedy to Liston jest pokonywany.
00:24:28:I mamy gong.
00:24:33:Zblia si|do 7 rundy.
00:25:13:Czekajcie chwile!
00:25:16:Liston nie wychodzi ponowni.
00:25:19:Zwycizc i nowym mistrzem|swiata wagi cikiej jest Cassius Clay.
00:25:22:Udaw sie sowami!|Udaw sie sowami!
00:25:26:Les, wchodz na ring.|Wracaj.
00:25:31:Jestem najlepsza rzecz jaka|kiedykolwiek zdarzya si boksowi.
00:25:33:Cassius. Cassius.
00:25:35:Wstrzsnem wiatem!
00:25:38:W ringu mamy scene|absolutnej radoci!
00:25:41:Jestem najwikszy.|Jestem zy.Wstrzsnem swiatem!
00:25:46:Czy kiedykolwiek zrobi ci krzywd?
00:25:47:Mam tylko 22 lata.|I nie mam ani jednej blizny na twarzy.
00:25:51:- Musze by najwikszy.|- I jeste pikny.
00:25:53:Musze by najlepszy.
00:25:55:Chwila.Wstrzymajcie si chwilke.|To Sam Cooke.
00:25:58:- Chod tutaj, Sam'ie Cooke.|- Wpucie tu Sam'a.
00:26:00:Najlepszy spiewakrock-and-roll'a,|a ja jestem najlepszym bokserem.
00:26:03:Cze, Sam.
00:26:13:Mumia zapie|go, dzieciaku.
00:26:16:- Ta mumia nie zapie go.|- A jednak, zapie...
00:26:19:On sie nie boi mumii.|Mumia jest za wolna zeby zapac kogokolwiek.
00:26:24:- Co sie dzieje, Sam?|- Jak leci, Cassius?
00:26:27:Nie wierz w te rzeczy w TV.|Nie suchaj go.
00:26:31:- Hey, gratulacje, Clay.|- Hey, dziki, Jim.
00:26:33:- wietna walka.|- Jeste nastpny, czowieku. Nastpny.
00:26:37:- Dawaj we cos do jedzenia, bracie.|- Cassius Clay przeciw Jim Brown.
00:26:40:Najwiksza walka w historii.
00:26:41:- Mumia ma tylko jedno oko.|- Jedno oko i kuleje.
00:26:45:Ma 643 lata.
00:26:47:On nie zapie nikogo.|Popatrz na niego.
00:26:49:Musisz upa, bo to jedyny|eby mumia moga cie zapa.
00:27:04:wietna robota, mistrzu!
00:27:08:- Tak, jeste najlepszy.|- Dziki, bracie. Dziki.
00:27:12:- Bd ogldaa nastpn walk.|- Bdziesz ogldaa nastepn?
00:27:14:- O, tak.|- Hmmm, najlepiej bd tam wczenie.
00:27:17:|Bd tam naprawd wczesnie|poniewa ten facet szybko padnie.
00:27:22:Jeli troche grypsuje,|padnie w 5 minut.
00:27:27:Mwi troch wiecej,|wiec wykocze go w 4.
00:27:31:Jeli chcesz mie wicej zabawy,|wykocz go w 1.
00:27:33:O, tak. Chwila.|To ja mam rymowa.
00:27:49:Ludzie s w ciebie wpatrzeni. Planujesz|by takim mistrzem jak Joe Louis?
00:27:53:A oczywicie, bd mistrzem|ludzi.
00:27:56:Nie jak Joe Louis.|No moe nie do koca.
00:28:01:Moje nazwisko to ju nie Clay.
00:28:03:Clay to nazwisko ludzi ktrzy|posiadali moich przodkw...
00:28:05:i juz duej nie chce byc nazywany|tym niewolniczym nazwiskiem.
00:28:08:- Jestem Cassius X.|- Ministrze Malcolm.
00:28:11:Co z oddzialem|Narodu Islamskiego?
00:28:13:Teraz jest czas mistrza. Jestem|tu jako przyjaciel wspierajacy jego zwyciestwo...
00:28:17:wiec nie mam nic do powiedzenia.
00:28:20:Ja z pewnoci bd|mistrzem ludzi...
00:28:22:ale nie bd mistrzem w sposob|w jaki wy bycie chcieli mnie widziec mistrzem.
00:28:24:Bd mistrzem w |mj wasny sposb.
00:28:38:... aden dom nie jest |odporny na termity...
00:28:41:nie wane jak dobrze|jest zbudowany lub utrzymany.
00:28:44:- Cze bracie.|- Wanie wychodziem.
00:28:46:Zauwayem swiato.|Co robisz o tej porze na nogach, mistrzu?
00:28:49:Czowieku, ogldam program |o termitach.
00:28:53:I te mae cholery|zjadaj cae domy ludziom.
00:28:57:Patrz.
00:29:03:Zostaem zaproszony|na Uniwersytet Ibadan w Nigerii.
00:29:08:- Chcesz ze mn jecha?|- Patrz na to czowieku.
00:29:11:Moecie mie do 6 mln termitw|w domu i nawet o tym nie wiedzie...
00:29:15:do momenty kiedy przejedz twoj podog |i przez ni nie przelecisz.
00:29:20:- Co mwie? Gdzie?|- Afryka. Bye tam??
00:29:25:Afryka.
00:29:26:No wanie, dawaj.|Jedziemy.
00:29:34:O co chodzi ?
00:29:40:Czy wyobraae sobie|e kiedy to stracisz ?
00:29:42:Ale tak naprawd, stracisz?
00:29:49:Kiedy byem may, wyrwaem|zdicie Emmett'a Till'a.
00:29:53:Owinli jego szyje|drutem kolczastym...
00:29:55:i przywiazali go|do 75 funtowego wora z bawena.
00:29:59:Wycieli mu oczy bo|popatrzy na jak bia paniusie.
00:30:05:Chopie.
00:30:07:Nie potrafiem przesta patrze,|nie umiaem podrze.
00:30:14:Kiedy usyszaem o tych...
00:30:17:Czterech dziewczynkach zabitych przez bomb|w kociele Birmingham...
00:30:23:zakazy wielebnego|Elijah Muhammad'a powstrzymyway mnie...
00:30:26:od mowienia|o moich uczuciach w czasie akcji.
00:30:31:Poniewa Birmingham byo czsci|zamieszek o prawa obywatelskie.
00:30:33:Wiesz, ebranie o nasze miejsce|przy stole biaego czowieka.
00:30:37:Ale zabite dzieci|to zabite dzieci.
00:30:40:Wiec musiaem powstrzyma|zo.
00:30:46:Tak mocno j wstrzymywaem...
00:30:49:moje minie a dray.
00:30:53:Straciem kontrole|nad praw czci mojego ciaa.
00:30:56:Moja noga odmwia posuszestwa.
00:30:58:Prawe ramie poddao sie.|"Mam zawa" pomylaem.
00:31:02:Ale musiaem wytrzyma|poniewa wszystko co chciaem--
00:31:06:Chopie, wszystko co chciaem zrobi|to znale cos i zniszczy to.
00:31:10:Zniszczy cokolwiek--|Zniszczyc jakakolwiek cz tego systemu...
00:31:13:poniewa byem tak wzbrzony|wzburzony w sercu...
00:31:18:i duchu|jak istota ludzka ...
00:31:22:nad tymi martwymi dziemi .
00:31:25:I nic nie mogem...
00:31:30:|zrobi.
00:31:40:Wszyscy wiedz|e nic nie mogem...
00:31:44:ju nigdy.
00:31:50:Wiec Elijah Muhammad podejrzewa mnie|jako ministra Narodw Islamu.
00:32:02:Czowieku...
00:32:05:moesz to naprawi.
00:32:07:Nie wiem.
00:32:09:Sprbuj jak wrcimy.
00:32:20:Odpocznij, mistrzu.
00:32:22:Ok, bracie.
00:32:59:Usid.
00:33:13:Wiesz, tylko po|dugiej subie i wielkim powiceniu...
00:33:17:w duchowym i cielesnym odrodzeniu|Afro-Amerykanw...
00:33:22:mona otrzyma oryginalne miano.
00:33:24:Ale ty jeste kim specjalnym.
00:33:27:Mistrzem wiata.
00:33:31:Dlatego mam prezent ktry|chc ci ofiarowa.
00:33:34:Od tego dnia ju zawsze...
00:33:36:bdziesz znany|jako Muhammad Ali.
00:33:44:- Co ?|- Tak wanie jest.
00:33:47:Co prsz ?
00:33:51:Co jest zego w naszym nazwisku?|Moim nazwisku?
00:33:55:My-- My zrobilimy ciebie.
00:33:57:Nikt mnie nie zrobi.
00:33:59:aden Arab w garniturze|mwicy nigger tego nie zmieni.
00:34:01:Nikt inny tylko ja.|Ja siebie stworzyem.
00:34:03:Nie wiesz kim jeste.
00:34:06:Wiem kim nie jestem.|Ja nie pije.
00:34:09:Ja nie odwracam sie od mojej ony|i napewno nie modle sie...
00:34:11:do blond wlosego,|niebieskookiego Jezusa.
00:34:13:Malowanie tych niebieskookich, |blond wosach Jezusw to co cie karmi.
00:34:17:- Stek i warzywa na stole.|- OBIAD!
00:34:26:miao.
00:34:29:No miao.
00:34:52:Hello?
00:34:54:Masz, tato.
00:34:57:Dziki, dziecino.
00:34:58:- Tak?|- Brat Malcolm.
00:35:01:Wielebny Elijah Muhammad da|muzumaskie imie Muhammad Ali...
00:35:05:Cassiusowi X.
00:35:08:Herbert Muhammad zosta|wybrany do kierowania jego treningiem.
00:35:11:Nie pojedzie z |tob do Afryki.
00:35:14:Poprosi mnie take ebym|poinformowa cie...
00:35:16:e twoje zawieszenie zostaje|przeduone w nieskoczono.
00:35:30:Brat Cassius|nie pojedzie do Afryki.
00:35:36:Nie ze mn.
00:35:42:Nie poddawaj si.
00:35:49:Wszystko bdzie ok.
00:35:56:I napewno.
00:35:58:Mam laleczke |dla Atallah.
00:36:01:Naprawde?
00:36:02:Tak, jest pikna.
00:36:04:Mam tyle rzeczy|do pokazania dziewczynkom jak wrc.
00:36:07:- Robi mase zdj.|- Tak?
00:36:09:Tak, mam kilka wietnych rzeczy|ktore chce ci pokaza.
00:36:12:Jadasz dobrze?
00:36:15:No c nie gotujesz, wic--
00:36:17:- Co sie dzieje? Cokolwiek?|- Nic.
00:36:21:Rozmawia przez telefon,|z on.
00:36:23:Nie moe spa,|dziecko duo kopie...
00:36:26:jak maja zamiar|nazwa dziecko.
00:36:31:Obudziam sie kilka razy |w nocy, ale wszystko jest ok.
00:36:48:Usidziesz ?
00:36:50:Oczywicie, dzikuj.
00:36:56:Co zrobilicie|z prawdziwym pilotem?
00:36:58:Ja jestem pilotem.|On jest zastpca.
00:37:01:Prsz. Niech pan usidzie, panie Clay.
00:37:03:O, chopie.
00:37:06:W Louisville, gdzie dorastaem,|ledwo pozwalano czarnym prowadzi autobusy.
00:38:49:Muhammad!
00:38:54:Hey, bracie.|Jak leci, chopie?
00:39:02:-Co tutaj robisz?|- Wanie jad na lotnisko.
00:39:04:My wanie przylecielimy.|Wiec gdzie sie wybierasz?
00:39:07:Liberia.
00:39:08:Powiedz czesc Mayi Angelou |a ambasador Huang Hua.
00:39:11:To jest Taher Kaid.|Jest ambasadorem Algerii.
00:39:14:Oh, man. Gdzie powinienem pojechac?|Mam zamiar pozwiedza.
00:39:17:Jed do Algerii.|Zobacz Ben Bella.
00:39:20:Potem zobacz Mekke i Medyne.|Wanie z stamtd wracam.
00:39:24:Zrobiem 7 okre|dookoa Kaaby.
00:39:27:Modliem sie o wschodzie. Dwa miliony ludzi.|Pielgrzymi zewszd, czowieku.
00:39:30:Ubrania takie same.|Wysocy i niscy, tacy sami.
00:39:33:Blondwosi, niebieskoocy Muzumanie,|Arabowie, Afrykanie, Indonezyjczycy.
00:39:52:Widzc braci takich jak my,|modlcych sie razem, to byo pikne.
00:39:55:Piem wode|ze studni Zem Zem.
00:39:57:Modliem sie w staroytnym miecie Mena.|Modliem sie na grze Arafat.
00:40:02:Nie powiniene sie kcic z |Elijah Muhammad'em.
00:40:06:Chodziem po ich sladach.
00:40:08:Wszyscy razem.
00:40:10:Nie powiniene sie kci z |wielebnym Elijah Muhammad'em.
00:40:13:Sucham?
00:40:16:Nie powiniene sie kci z | Elijah Muhammad'em.
00:40:20:Hey, bracie Muhammad,|popatrz tutaj.
00:40:26:Bracie Muhammad!
00:40:51:Suchaj, przepraszam|ze musiaes czeka.
00:41:07:W kadym yciu...
00:41:08:may deszcz musi spa.
00:41:10:I wiecie,|kady dzie nie moe by soneczny.
00:41:13:Kady umiech nie jest|umiechem szczecia.
00:41:16:I kada za ktra uroniona jest--
00:41:18:Sonji, Sonji, Sonji.
00:41:20:- Czemu powtarzasz moje imie?|- Poniewa kocham je, dziewczyno.
00:41:24:- Jak dugo pracujesz dla Herberta?|- Okoo roku.
00:41:26:Sprzedaje przemowienia Elijaha|przez telefon.
00:41:29:- Co to za imie?|- Moj ojciec nazwa mnie po Sonji Henie.
00:41:34:Co twj ojciec robi?
00:41:36:Zosta zastrzelony przy grze w pokera|kiedy mialam 2 lata, wiec nic nie robi.
00:41:40:A moja matka umara |kiedy miaam 11 lat.
00:41:43:- Kto cie wychowa?|- Moi dziadkowie.
00:41:46:Ale byam na moim|od bardzo dawna.
00:41:51:Co masz w planach jutro?|Chce cie zabra na przejadk.
00:41:53:- O, nie, nie. Musze pracowa.|- Zaatwi to z Herbertem.
00:41:55:- Herbert powiedzial ze spotkaes Beatles'w.|- A, tak, tak.
00:41:58:Tylko jeden z nich jest mdry.|Ten w okularkach.
00:42:02:A tak, jest moim ulubiecem.
00:42:04:Ludzie krzyczeli |i wzdychali.
00:42:06:Powiedziaem, "Chopie, czy one tak reaguj|jak jeste wielki? "
00:42:09:- Co odpowiedzia?|- Powiedzia, "Mistrzu...
00:42:12:im bardziej realnie masz,|tym mniej realnie sie dzieje. "
00:42:16:Wow.
00:42:24:Twoja
00:42:27:Ukochana mio
00:42:31:Mio
00:42:33:Znaczy wicej dla mnie
00:42:39:wicej, wicej
00:42:43:ni inna mio
00:42:47:ktra moesz przynie
00:42:49:nigdy nie stanie sie prawd
00:42:52:Oh, i ja
00:42:58:chciaam cie
00:43:00:pozwl ze powiem ci|byam samotna tak
00:43:02:samotna tak, samotna|samotna tak i sina
00:43:07:dobry Boe Wszechmocny
00:43:10:To jest to co mio zrobi
00:43:12:Zrobi
00:43:18:Chodmy.
00:43:21:OK.
00:43:22:Gdzie mieszkasz?
00:43:25:Zaprowadz cie.
00:43:28:I wiesz mam faceta gdzies|tam ktry nie ma nic przeciw e sie przyczoga do mnie.
00:43:31:Czasem budz sie w rodku nocy,|ze zami na twarzy.
00:43:35:I kiedy rozgldam sie za moim facetem|nie mog go znale...
00:43:37:Podam za Panem,|patrze troch wyej.
00:43:39:Rodzaj modlitwy do Pana.
00:43:41:Poniewa zawsze wierzyam e Pan|moe pomoc mi jeli nikt inny nie moe.
00:43:44:Ale czasmi|myle ze on nie usysza mnie nigdy.
00:43:46:Wiec musiaam upa troch niej|na moje kolana, patrzc troch wyej.
00:43:49:Podnosiam mj gos|cigle wyej.
00:43:51:I to jest to co mwie|kiedy dzwonie do faceta mego.
00:43:53:Szczeglnie chce aby panie suchay|mnie poznia moe bedziecie prbowa tego.
00:43:57:Moe to wam pomc|za kadym razem na chwile.
00:43:59:To jest to co mowisz kiedy |dzwonisz do faceta swego.
00:44:01:Nastawcie sie na--
00:44:10:Kochanie
00:44:15:Kochanie, nie wiesz
00:44:18:e kocham cie tak mocno, o tak
00:44:24:Padn na kolana
00:44:26:Bagam moj dziecine, prsz
00:44:28:Musze powiedzie mczynie|e kocham go, tak, zrobie tak
00:44:35:Dla waszej ukochanej mioci
00:44:37:Dla waszej ukochanej mioci
00:44:39:Nie ma nic|Nie ma nic, kompletnie nic
00:44:42:Na caym wielkim wiecie|czego nie zrobiabym dla ciebie, kochanie
00:44:47:Bede chodzic ca noc|w deszczu
00:44:50:Panie, musze zobaczy |moj dziecine jeszcze raz
00:44:54:Musze powiedzie mczynie| e go kocham
00:44:56:Jeszcze raz, o tak
00:45:14:Nie jeste muzumank, prawda?
00:45:15:Przykrywaj wosy, nie no makijau|i no te dugie suknie?
00:45:19:Kochanie, prsz, nie, nie.
00:45:25:Jeste dziewica?
00:45:27:Dziewica? Jak zamierzasz--|Co mwisz?
00:45:30:No c, bye tak daleko,|przez jakis czas.
00:45:35:Hmm, wcale nie,|nie jestem dziewic.
00:45:38:Ale jednak mog by.
00:45:40:Nie artuj.
00:45:43:Zawsze wiem kiedy wiem.
00:45:48:Widzisz t twarz?
00:45:50:Masz pikn twarz|jak na kobiet...
00:45:52:ale czy widziaa co tak |piknego jak ja?
00:45:55:Kto nie chciaby |by ze mn?
00:45:58:Co, masz pic stp i 3 cale|czy co koo tego?
00:46:00:To zbyt mao dla mnie,|ale zrobie wyjtek.
00:46:02:- O, wielkie dziki.|- To przez twojego ducha.
00:46:05:- Mojego ducha?|- Tak, dziewczyno. Jeste te zabawna.
00:46:07:- Ale musisz by muzumank.|- Muzumank?
00:46:10:Jak to sie robi? Skaczesz przez |laske, mamroczesz i jeste Muzumaninem?
00:46:14:Nigdy nie byem z kims|takim jak ty.
00:46:17:I, kochanie...
00:46:19:kochanie, nigdy nie bdziesz |z nikim innym.
00:46:39:- Sucham?|- To prawda.
00:46:43:Chce sie z nia oeni.
00:46:47:Prawdziwa mio.
00:46:49:Nie oenisz sie z nia.|Ona bya tylko randk.
00:46:52:Zabaw sie.
00:46:54:Ona nie jest twoja on.|Nie oenisz sie z ni.
00:46:58:Tutaj jest kilka pism.|Potrzebuje twojego podpisu tutaj.
00:47:01:Moj ojciec zabije mnie.
00:47:04:Patrz co podpisujesz, Ali.
00:47:06:To nie ma nic|wsplnego z tob.
00:47:08:Wszystko o czym mowie ze jest zwiazane ze mna jest|zwizane ze mn, grubasie. Ja cigle jestem Chrzescijaninem.
00:47:13:I musisz koszernie gotowac. Chce|t kobiete w swityni Malkolma.
00:47:17:- Lana Shabazz.|- I zatrudnij mojego brata.
00:47:19:50 tysicy rocznie|za prowadzenie i gadanie.
00:47:21:Co ty na to Howard?|Bedziesz moim fotografem?
00:47:24:Nie chce by na licie plac.|Jestem wolnym strzelcem. Akcent na "wolnym".
00:47:28:Muhammad, ona nie jest dla ciebie.
00:47:31:Kiedy ja spotkaem,|pracowaa w barze koktajlowym...
00:47:33:z krliczym ogonkiem|z tyu.
00:47:35:A c ty robie w takim barze Herbercie?
00:47:38:Sprzedajecie wzgrki Muhammada?
00:47:43:- Oszczdzae na treningu, Ali.|- Twoja dup.
00:47:47:Powiniene sie porusza|troche zanim osiedlisz sie.
00:47:49:Nie, chopie. Maestwo jest|kamieniem wgielnym muzumaskiego ycia.
00:47:53:- Yeah, w kadym razie, Sonja Roi nie jest muzumank.|- No c, ale bedzie.
00:47:57:Poprostu zaatw to, Herbert.
00:48:16:Yeah. Ok.
00:48:19:Wic, po co si spotkalimy?
00:48:22:Mam Malcolma ramie w ramie z | Martinem Lutherem Kingiem.
00:48:25:I mamy Malkolma podrujcego po caym|wiecie, spotykajcego sie z Ben Bella i Nasserem.
00:48:32:Lepiej wycofajmy sie zanim Malkolm|wejdzie w Narody .
00:48:37:Wiec zadecydowalimy|e chcemy eby...
00:48:41:namwi Elijah Muhammada|do przywrcenia Malcolma spowrotem.
00:48:52:To dowcip, Joe.
00:49:07:Kiedy zostane wynagrodzony|za moje wydatki?
00:49:10:Czyszczenie chemiczne tych wszystkich ubran |nie jest darmowe.
00:49:14:Musimy pogada tez o tym gosciu.
00:49:20:Masz kwity, oddam ci kase|za pranie.
00:49:33:- Co pijesz?|- Co ja pije?
00:49:35:No dawaj, mistrzu. To woda.|Wiesz ze jestem czysty.
00:49:38:Wiesz o tym.
00:49:40:- Co sie dzieje? Jestesmy spoznieni.|- Przebiore sie.
00:49:43:Popatrzye na mnie w ten sposb,|wic wiem ze nie spodobao ci sie.
00:49:48:- Co to jest?|- Przecie to co chciae, nieprawda?
00:49:51:- Szklanaka wody napeniona wdk.|- Nie to byo przedtem.
00:49:53:- Przed czym, sir?|- Przed tym zanim sie pojawile. Spadaj.
00:49:58:Jest ok kiedy chodze w |tych miych, krtkich rzeczach DLA CIEBIE.
00:50:01:Jestem ulega.
00:50:03:|Nie bede im ulega tym wszystkim| braciom X i Z...
00:50:06:w tym jak myl.
00:50:08:Wypytuja mnie cay czas o mase spraw.
00:50:11:- Jak to wypytuja?|- O ciebie i nas.
00:50:13:- Nic im nie powiedziaam.|- Mw tak dalej, cukiereczku.
00:50:19:Zabrali nazwisko mojemu chopcu.|Czemu go nie oddali?
00:50:22:Zy styl.
00:50:26:Myle ze jeste pijany.|Tatko Clay, jeste inny.
00:50:31:O to s laski.|Musimy nad tym popracowa.
00:50:34:- Skala od 1 do 10.|- O, tak.
00:50:36:Mam jedynke-- A ja 10--|No c nie mam 10.
00:50:38:Mam pitke--|pic dobrych dwjek.
00:50:43:Nie pije. Nie pal.|Zmieniam wyznanie na Islam dla ciebie.
00:50:46:Ok? Ja--|wszystko poza sukienk.
00:52:30:Chowieku co robisz z moj kieszeni?|We reke z mojej kieszeni!
00:52:33:- Bracia.|- Mamy zodzieja tutaj!
00:52:35:Tylko spokojnie.
00:52:37:Spokojnie.
00:53:31:Bracie, jeste szalony?
00:53:33:Zabili Malcolma!|Zastrzelili Malcolma! Zabili Malcolma!
00:53:36:Zastrzelili Malcolma!
00:53:40:... postrzelony 7 razy|w pier i ciao...
00:53:44:i raz w prawe biodro.
00:53:47:Wyglda ze nieznany mczyzna...
00:53:51:wszed na mwnice...
00:53:54:kiedy Malcolm X przemawia...
00:54:00:otworzy ogien|z krtkiego dystansu.
00:55:10:Ring jest otoczony przez FBI.
00:55:14:Miejsca tylko w poowie zajte.
00:55:16:Promotor wykupi milionowe ubezpieczenie...
00:55:20:z powodu czonstwa Cassius'a Clay'a w|agresywym i radykalnym odamie czarnych muzumanw.
00:55:26:O i przy okazji,|Sonny Liston jest tutaj.
00:55:30:Salut rekawicami|i zaczynajcie walke.
00:56:04:Dawaj synu.
00:56:05:- Dalej, Chi-Chi.|- We go w obroty.
00:56:14:Nic sie nie zmienio.
00:56:16:Bij go.|Lej go.
00:56:21:Wanie tak!
00:56:25:- Wanie!|- Wbij to w niego!
00:56:37:Tak!
00:56:39:Wstawaj!|Nikt w to nie uwierzy.
00:56:41:Wstawaj!
00:56:44:Tak!
00:56:58:Zmieszani.|Jestemy zmieszani.
00:57:02:- Sprawd jego czas.|- Odliczanie skoczyo sie.
00:57:04: Sprawd jego czas!
00:57:08:To koniec!
00:57:22:Myle ze mistrz|sie spieszy.
00:57:33:Wszystko ok?
00:57:36:Co si stao?
00:57:38:Czemu si tak wystroia?
00:57:44:Siedze tam i martwie|si o ciebie.
00:57:47:- Martwisz?|- Tak.
00:57:48:A wszystko o czym moesz mylec|to czy wygldam wystarczajco nijako?
00:57:51:Moze wyprostuje sobie wosy|i przeprowadze sie na biae przedmiecia?
00:57:55:Jak wygladam mowi co o mnie.
00:58:21:Chcesz zebym j dogoni?
00:58:36:Nie teraz.
00:58:37:- Nie teraz, panowie.|- Nie teraz.
00:58:44:- Co mam zrobi?|- Z Sonji?
00:58:48:Nie miaem z nia kontaktu |przez 90 dni.
00:58:50:Owiadcz publicznie o|rozwodzie ...
00:58:53:a prawo islamskie|bdzie zadowolone.
00:58:55:Satysfakcj nie jest robi to z kobiet|ktra wysya cie na ksiyc?
00:58:59:Jestem jedyn normaln|osob tutaj.
00:59:01:Jestem czarnym ydem, nie umiem czyta|i jestem na wp pijany.
00:59:05:Musze z tob porozmawia.
00:59:08:- Nie, moesz zosta, bracie Herbertcie.|- Bracie? On nie jest twoim bratem.
00:59:11:Twoi bracia wzieli twoj one do |Chicago. Pakaa jak wdowa.
00:59:15:- Ja nie jestem martwy.|- Ale rwnie dobrze mgby.
00:59:17:Nie pamietasz jak sie nazywsz|ani kim jeste.
01:00:34:Masz zamiar sprbowac w Niemczech?
01:00:36:Masz zamiar|stacjonowa w Niemczech?
01:00:38:- Wszyscy chc unikn Wietnamu.|- O czym mwisz, chopie?
01:00:43:Zmienili ci kategorie.|Pisz o tym w gazetach.
01:00:46:- Co?|- Mistrzu. Eskridzi.
01:00:48:Masz 1 A.
01:00:52:Chca mnie wcieli do armii?|Wiedziae o tym?
01:00:55:Ok, gotowe.
01:00:57:W porzku, w porzdku.|Hey, musze spada.
01:01:05:Ju krc.
01:01:09:Wiesz, poszedem tam,|z zrobiem wszystko co powinienem...
01:01:09:Wiesz, poszedem tam,|z zrobiem wszystko co powinienem...
01:01:12:i olaem |ich testy.
01:01:14:Potem bez sprawdzania ponownie,|czy jestem zdrowszy czy nie...
01:01:18:zdecydowali |e moge i do wojska?
01:01:21:- Cassius, moim zdaniem--|- Nie nazywam sie Cassius Clay.
01:01:23:To niewolnicze miano,|a ja jestem wolnym czowiekiem.
01:01:26:Jestem Muhammad Ali.
01:01:27:Dobrze, przepraszam cie.|Przepraszam w trakcie audycji.
01:01:33:Nazywasz sie Muhammad Ali.
01:01:35:Masz prawo by nazywanym|jakkolwiek chcesz.
01:01:37:Przepraszam cie.
01:01:39:Robisz mase pomyek jak na|tzw. wyksztaconego faceta.
01:01:43:- Naprawde studiowaes prawo?|- Tak, Muhammad.
01:01:45:I pomylec ze zrezygnowaem z lukratywnej|praktyki dla takich jak ty.
01:01:49:Jestem najlepsza rzecz jaka ci|sie kiedykolwiek zdaya, Cosell.
01:01:51:Bezemnie, bybys wysokim biaym facetem z |mikrofonem przy ustach.
01:01:55:Bezemnie byby,|samymi ustami.
01:02:05:Zaraz do was wrcimy.
01:02:09:- Chcecie jedenia dla tego czego?|- Jak moge zrobi cos takiego?
01:02:12:- Poniewa to mieszne.|- Dla kogo na twoim poziomie.
01:02:15:- To co prawie odgryzo mj w palec.|- Panie Bundini...
01:02:18:Ciesze si ze by |pan wiadkiem tej-- napaci.
01:02:25:Prosze kawa |z cukrem dla ciebie.
01:02:32:Przeladuj cie...
01:02:34:poniewa boj sie murzyskiej agresji w innych miastach.
01:02:39:Nie jestem H. Rap Brown.|Nie jestem Stokely Carmichael.
01:02:43:Wszystko czym s to polityka.
01:02:45:Ty za jestes mistrzem swiata|wagi cikiej.
01:03:04:Gubernator oferuje tak umowe.|Przejdziesz 6 tygodniowy kurs podstawowy.
01:03:06:Potem do rezerwy.|Nie polecisz do Wietnamu.
01:03:08:Nie bedzie zle jesli zgodzisz |sie na te warunki.
01:03:11:Bede wolny i bede dalej boksowa.
01:03:13:Jesli zaakceptujesz pobr,|ycie bedzie sie toczyo.
01:03:26:Marvin Decker Anderson,|Armia USA.
01:03:26:Marvin Decker Anderson,|Armia USA.
01:03:32:Juan Raymondo Benitez,|Armia USA.
01:03:37:Pryce Marshall Benson,|US Marines.
01:03:45:Cassius Marcellus Clay,|US Army.
01:04:01:Panie Clay,|musze pana poinformowac...
01:04:02:e odmowa poboru...
01:04:06:jest wykroczeniem przeciw ...
01:04:08:Ustawie o powszechnej subie wojskowej|i obowizkach cywilnych...
01:04:12:obarczonym kar|piciu lat wiezienia...
01:04:16:oraz 10.000$ grzywn.
01:04:19:Rozumiesz ?
01:04:21:Tak, sir.
01:04:44:Federalne Biuro ledcze.
01:04:46:Panie Clay, jest pan aresztowany|za odmowe suby wojskowej.
01:05:27:Tak.
01:05:29:Tak, to ja.
01:05:32:Nie, musicie zapytac Chauncey'a Eskridge.|To mj adwokat. Jest w Chicago.
01:05:37:Nie, wyszedem za kaucj.
01:05:41:Nie, nigdy nie strzelaem|w moim yciu.
01:05:45:ani do kaczek, ani do gsi,|ani do jeleni, DO NICZEGO.
01:05:49:Tak, wiem gdzie jest Wietnam.|Pokazuja w TV.
01:05:54:W Poudniowo-wschodniej Azja?|Co, tam te jest?
01:06:02:Co myle o kim?
01:06:04:O vietkongu?
01:06:08:Czowieku, nie mam zatargw|z Vietckongiem.
01:06:13:aden Vietkong|nigdy nie nazwa mnie czarnuchem.
01:06:17:Ta, to prawda.
01:06:24:Czy ty wiesz co robisz, Ali?
01:06:28:Czy wiesz co wanie powiedziae?
01:06:30:Kady, od Europy do Chin,|kady dom w Ameryce...
01:06:32:kady musi usysze co mistrz|wiata wagi cikiej...
01:06:35:powiedzia o wojnie jak prowadzi USA.
01:06:38:No to co? TO co?|Nigdy nie bede kim kim chc...
01:06:41:inni mnie widzie...
01:06:44:i nie boje si by tym |kim chc...
01:06:46:i myle tak jak chce.
01:07:07:Nie mam gdzie promowa|walki dla ciebie.
01:07:10:Dodatkowo myle e|odbior ci korone.
01:07:13:- Co?|- Tak, jeli zostaniesz skazany.
01:07:17:Czyli, chc zabra ja w ten sposb, bo aden|bokser nie potrafi.
01:07:20:A Nowy Jork moze cofn|twoja licencje na boksowanie.
01:07:22:Jeste pewien ze tego chcesz?
01:07:25:Nastpne 3 do 4 lat|sa wszystkim co moe mie mistrz wagi cikiej.
01:07:28:Jest naprawde tylko kilka tych lat.
01:07:34:- Co z Terrell'em?|- Bedziemy wiedziec wieczorem.
01:07:37:Musze znale szybko jaki przeciwnikw.|Zadzwonie pniej.
01:07:45:Zrozumiae warunki twojej licencji|na walke z Terrell'em w Illinois?
01:07:51:Tak.
01:07:52:Jeste juz gotowy|przeprosi...
01:07:55:za twoje niepatriotyczne wypowiedzi|o wojnie?
01:08:07:- Mwisz ze jeste mistrzem ludzi.|- Tak, sir.
01:08:09:Czy mylisz ze zachowujesz sie|jak mistrz ludzi?
01:08:12:Tak, sir.|Nie ciebie bde przeprasza.
01:08:15:To nie jest sd |i nie musze odpowiada na pytania.
01:08:28:- Co z Terrell'em?|- Bedziemy walczy w innym stanie!
01:08:31:- Masz zamiar unika pojedynku?|- Nie unikam...
01:08:33:Ja nie pale flag,|i nie uciekam do Kanady.
01:08:36:Zostaje tutaj.|Masz zamiar wysa mnie do wizienia?
01:08:39:Dobrze. Id sobie.|Byem w wizieniu przez 400 lat.
01:08:41:Moge tam by |3 czy 4 lata wicej.
01:08:43:Ale nie przejade| 10,000 mil...
01:08:45:eby pomc w mordowaniu|i zabijaniu biednych ludzi.
01:08:48:Jeli bede chcia umrze, umre wanie tutaj|teraz, walczc, jeli bede chcia.
01:08:52:Jestecie moimi wrogami. Nie Chinczyk,|Vietnamczyk, czy Japoczyk.
01:08:56:Wy jestecie moimi oponentami|kiedy chce wolnoci.
01:08:58:Wy jestecie moimi przeciwnikami kiedy chce sprawiedliwoci.|Wy jestecie moj przeszkod kiedy chce rwnoci.
01:09:02:Chcecie ebym pojecha gdzie|walczy za was.
01:09:04:Wy nie wspieracie mnie|nawet tutaj w Ameryce...
01:09:06:w walce o moje prawa|i moje wierzenia.
01:09:08:Wy nie wspieracie mnie|nawet tutaj w domu.
01:09:13:- Ktorego chesz pierwszego?|- Ty, sir.
01:09:15:Powiedz Clay'owi zeby sie szykowa zaraz po mnie.|Ja jestem mistrzem.
01:09:18:- Co?|- Powiedziaem ze mozesz sie szykowa na mnie pniej.
01:09:21:- Nie. Jak mnie nazwae?|- Nazwaem cie Clay.
01:09:24:Zaraz to powiesz,|lec na plecach.
01:09:26:Jak sie nazywam?|Jak sie nazywam?
01:09:30:Jak sie nazywam? Powiedz moje imie!|Masz powiedziec moje imie!
01:09:34:Mama nazwaa cie Clay!|Bde nazywa cie Clay!
01:09:37:Chce zebycie wszyscy zawoali|swoje ciotki...
01:09:39:wszystkich wujkw|kuzynw i przyjaci...
01:09:41:eby usiedli do telewizora,|do radia...
01:09:44:poniewa nigdy jeszcze nie miaem| ochoty spra kogo tak bardzo!
01:10:00:Jak sie nazywam?|Jak sie nazywam?
01:10:59:Jak sie nazywam, matkojebco?|Jak sie nazywam?
01:11:06:Jak sie nazywam?
01:11:28:Sd uzna cie winnym odmowy|suby wojskowej...
01:11:30:w armi USA.
01:11:33:Czy oskarony chce |cos powiedzie?
01:11:36:Tak, bede wdziczny za to ze przedstawiony|zostanie mi wymiar mojej kary...
01:11:39:bez zbdnego czekania.
01:11:42:Dobrze.
01:11:47:Skazuje pana na maksymaln |kare przewidywana:
01:11:50:pic lat wiezienia |i 10000 $ grzywny.
01:11:55:Bdc pewnym ze paski prawnik|wniesie apelacje...
01:11:57:narazie jest pan wolny za kaucj, oraz zostanie|wstrzymany paski paszport.
01:12:01:Nie pozwole zeby rozsawia sie |walczc za granic.
01:12:06:Sd skonczy obrady.
01:12:48:Czekaj. Patrz na to.|Pracowaem nad tym w domu.
01:12:48:Czekaj. Patrz na to.|Pracowaem nad tym w domu.
01:12:51:Odpr sie.
01:12:53:Widzisz? Kiedy dzieje sie dziwnie ludzie|boj sie i uciekaj.
01:12:57:Skup sie.|To jest bardzo dziwne.
01:13:02:No dalej.|Dmuchnij dla mnie.
01:13:10:Popatrz, nie musisz|ju walczyc.
01:13:16:Nie pamietasz mnie, prawda ?
01:13:20:Tak. Cos pamietam.|Jak sie nazywasz?
01:13:25:- Znasz moje imie.|- Znam twoje imie.
01:13:27:Chodzie do mojej szkoy|zaraz przed tym jak zdobye tytu.
01:13:31:Robiam wywiad z toba|dla szkolnej gazetki.
01:13:33:Miaam 11 lat.
01:13:37:Miaa dugi warkocz.
01:13:39:Tak.
01:13:41:- Nazwae mnie "Ma indiank"|- Wow.
01:13:45:- Wow, to byas ty.|- Tak to ja.
01:13:49:I kochaam cie wtedy,|jak kazde dziecko.
01:13:52:Ja nigdy nie przestaam.|I ciagle kocham.
01:14:59:Hey, widziaa |walke Ellis-Quarry?
01:15:02:Tak.
01:15:06:Bedziesz apelowa przed Sdem Apelacyjnyn|w przyszym miesicu.
01:15:09:{Przegrasz.
01:15:10:- Odwoamy sie do Sdu Najwyszego.|- Jimmy Ellis, mistrz.
01:15:13:Czowieku, Laem tego chopca od czasu kiedy|miaem 16 lat.
01:15:16:TO co sie stanie to,|to ze dadz Ellis'a Frazier'owi...
01:15:18:Frazier zabije go,|wiec co?
01:15:21:Gdzie tu wyjcie?|Musz mi pozwolic walczyc.
01:15:26:Jimmy Ellis.|Walcz z nim w budce telefonicznej.
01:15:30:Walcz z nim po srodku Times Square.|Mylisz ze to przycignie tum?
01:15:34:Mistrzu, przycignij tum|lub nie...
01:15:37:to nie robi rnicy|z twoimi licencjami.
01:15:44:ACLU prowadzi twoja sprawe|przeciwko nowojorskiej komisji boksu.
01:15:47:Odkryli ze Nowy Jork|ma byych mordercw...
01:15:49:i gwacicieli|z licencja na walki.
01:15:52:Ale czy wznowili twoj?
01:15:55:Oni nie chc eby walczy.
01:15:58:- Tihuana.|- Nie.
01:15:59:Departament Stanu odmwi wydania |jednogodzinnej wizy.
01:16:02:Nie bedzie walki w Tihuanie.|Patrz--
01:16:05:Nie moge walczyc tutaj.|Nie moge walczyc poza krajem.
01:16:09:Znam ludzi w brany|restauratorw
01:16:11:Maja zamiar rozpocz now linie.|Mistrzowskie burgery Muhammada Ali'ego.
01:16:13:Placki Muhammada ,|Pie frytek.
01:16:16:Takie sprawy.
01:16:17:Dlaczego mam by|w brany restauratorw?
01:16:20:Bo potrzebujesz kasy.
01:16:21:- Ile bedzie to kosztowa?|- Zbyt duo.
01:16:26:Oni zrobili to take tobie, jak wiesz.
01:16:28:Wywalili cie.
01:16:43:Ok w porzdku.
01:16:48:Zaatw mi Mistrzowskie|Burgery.
01:17:01:Widziae to wszystko?|Ten facet uderzy mnie.
01:17:03:Oj, wpakowale sie, zasracu.|Wpakowae sie--
01:17:07:Nie chce czego zrobi przy twoich crkach.
01:17:09:Nie moge cie pobi|przy twoich crkach.
01:17:11:- Hey, mistrzu, dobrze cie spotka.|- Wszystko w podku, panie. Trzymajcie sie.
01:17:15:Wszystko w podku.|Wszystko ok.
01:17:28:Nazwae mnie "Ma indiank"|przez to ze nosiam wosy w warkoczu.
01:17:34:I wtedy powiedziaam ,|"Czowieku ale bazgrzesz."
01:17:38:Nie potrafisz nawet pisa.
01:17:39:Musisz wrcic do szkoy|a nauczysz sie robi to lepiej. "
01:17:42:Czemu musisz mnie rozmieszac wsnie teraz.
01:17:45:Mylisz e to mieszne, tak?
01:17:47:Mwisz mi ze nie potrafie pisa,|e bazgrz.
01:17:51:Teraz to chcesz sprbowa|pogodzi sie .
01:17:53:- To wszystko naprawi.|- Cicho.
01:18:15:Mamusia i tatu|przenieli sie do Meksyku!
01:18:36:Chod, dziecino.
01:18:39:Kochanie no chod.
01:18:55:Damy wam pic minut |ebycie opucili ring.
01:19:02:Kto jest mistrzem wiata wagi ciekiej?
01:19:16:Co sie dzieje?
01:19:33:- Hey, chopie.|- Przegralimy apelacje ...
01:19:35:w Nowym Orleanie.
01:19:36:- Zmierzamy do Sdy Najwyszego.|- Ju tam prbowalimy.
01:19:39:Zmieniamy podstawe odwoania|. Przeladowania religijne.
01:19:44:Wierze ze to usysz.
01:19:47:Skd ta caa|kasa jest, Chauncey?
01:19:51:Herbert mwi ze jestem spukany.|Teraz, tym sie nie martw...
01:19:54:"Jak to sie stao? "
01:19:56:Licencje cofnite, paszport przepad,|nie moge walczy tu, nie moge walczyc gdziekolwiek.
01:20:01:Co sie stanie jak przegram |w Sdzie Najwyszym?
01:20:06:Wtedy pjdziesz siedzie na 5 lat.
01:21:24:Oh, widziaem Bundini'ego|kiedy byem w Europie.
01:21:26:- Tak? Co u niego?|- le. Jest w zej formie.
01:21:31:Lepiej za swoj pas spowrotem
01:21:38:Patrz na to.
01:21:41:Joe Frazier.|On nie ma wyjcia.
01:21:43:Nie mog wypenic ringu.|Musz pozwoli mi walczy.
01:21:46:Walczy.
01:21:51:Kiedy to sie stanie, przysignij me ze wprowadzisz|nowych ludzi w swoje otoczenie.
01:22:00:O czym ty mowisz?
01:22:03:Gdzie Herbert i inni|kiedy ich potrzeba?
01:22:05:Gene Kilroy rozdaje wszysrko jakby| to jaka charytatywna akcja bya.
01:22:11:Poyczamy kase moich rodzicw.
01:22:15:Wszyscy s z toba kiedy jest ok,|a opuszczaj cie...
01:22:19:kiedy nie jest.
